Nastolatek trzaska drzwiami, a dorosły myśli: robi mi to na złość. A co, jeśli w jego głowie trwa właśnie biologiczny remont, nad którym sam nie panuje? Na to pytanie odpowiadali eksperci i młodzi liderzy podczas debaty „Gotowi na Przyszłość: Poprawka z dorosłości".
13 października 2026 r. w sieci zebrali się ci, którzy na co dzień pracują z młodzieżą: nauczyciele, bibliotekarze, pracownicy domów kultury, społecznicy i rodzice. Bezpłatne wydarzenie online było szóstą edycją spotkań „Gotowi na przyszłość” i zostało zorganizowane w ramach programu „Równać Szanse” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, prowadzonego przez Fundację Gotowi na Przyszłość. Gospodarzem wydarzenia był Janusz Schwertner.
Mózg w remoncie
Prof. Marek Kaczmarzyk, neurodydaktyk z Uniwersytetu Śląskiego, przekonywał, że w okresie dojrzewania mózg traci mniej więcej połowę połączeń między neuronami, a większość tej selekcji przypada na wiek 12–17 lat. Młody człowiek może więc w dosłownym sensie położyć się spać w jednym świecie, a obudzić w nieco innym. Wieczorem chce jechać z rodzicami na rower, rano nie ma na to ochoty i sam nie potrafi wyjaśnić dlaczego. Nie jest to złośliwość, lecz etap rozwoju. Dodał, że neurobiologia niczego nie usprawiedliwia, ale wiele wyjaśnia.
Psycholożka Justyna Żukowska-Gołębiewska podkreśliła, że wiedza ta nie zwalnia dorosłych z odpowiedzialności. Mózg się przebudowuje, ale właśnie dlatego rodzic powinien reagować inaczej: stawiać granice, uczyć nowych umiejętności i najpierw wyregulować własny lęk, zanim zapuka do pokoju nastolatka.
Sojusznicy, nie strażnicy
Najmocniejszy fragment dnia należał do młodych. W odwróconej debacie liderzy programu „Równać Szanse”, czyli Krzysztof Gąsiorowski, Natalia Kryjak, Dawid Świderski i Zosia Włochyńska, pytali ekspertów, a nie odwrotnie. Zdaniem Zosi strach przed błędem bywa tylko pretekstem, bo dorośli naprawdę boją się utraty kontroli, a autorytet buduje się, mówiąc: „nie wiem, ale sprawdzę”. Dawid zaapelował, by szukać rozwiązań zamiast problemów, a Natalia opowiedziała, że w projekcie z grą planszową największą lekcją okazał się zwykły telefon do drukarni. Takie „kompetencje poboczne”, jak je nazwała, są krokiem w dorosłość, choć dorośli rzadko je doceniają. Młodzi zgodnie prosili o jedno: o prawo do błędu i o dorosłego, który będzie obok, gdy coś pójdzie nie tak.
Michał Romanowski, trener programu, przywołał żeglarską anegdotę: w wyścigach wygrywają łodzie z silnikiem, choć jest zabroniony, bo kapitan wie, że po wejściu na mieliznę ma plan awaryjny. Dorosły ma być takim silnikiem, który uruchamia się wtedy, gdy młody o to poprosi. Joanna Berendt, trenerka porozumienia bez przemocy, dodała, że za kontrolą i ratowaniem stoją zwykłe ludzkie potrzeby bliskości i wpływu, które można zaspokajać inaczej.
Ławka kontra telefon
Prof. Jacek Pyżalski przypomniał badania, według których najlepiej oceniane były przyjaźnie hybrydowe, czyli częściowo online, częściowo na żywo. Internet nie jest przyczyną problemów, tylko miejscem, w którym ujawniają się relacje. Sylwia Czubkowska opisała mechanizmy projektowane tak, by przyciągać uwagę, od pętli dopaminowych po nieskończone przewijanie. Michał Radomił Wiśniewski mówił o ławce pod biblioteką, która bywa dla młodych ważniejsza niż nowoczesne centrum kultury. W dyskusji padł też argument, że dzieci zajęły cyfrowe przestrzenie, bo nikt nie zbudował dla nich własnych. Wspólny wniosek: zamiast samych zakazów dorośli powinni być z młodymi w ich świecie, rozmawiać o technologii i przyznawać się do niewiedzy.
Laboratorium sprawczości
Prof. Przemysław Sadura, Ewa Radanowicz i dr Jędrzej Witkowski (Centrum Edukacji Obywatelskiej) mówili o małych miejscowościach i szkołach. Dr Jedrzej Witkowski przytoczył dane, że 38 proc. polskich piętnastolatków uważa szkołę za stratę czasu, i zachęcał do małych kroków: rozmowy w parach zamiast odpytywania, projektów uczniowskich, samorządności klasowej. Ewa Radanowicz radziła zacząć od rzetelnego rachunku sumienia, a potem testować zmiany na małą skalę. Z kolei Prof. Przemysław Sadura bronił buntu jako etapu, bez którego trudno o partnerski dialog.
Przekazanie sterów
Kacper Nowicki zwrócił uwagę na paradoks pełnoletności: w wieku 17 lat i 364 dni od młodych oczekuje się dziecięcej uległości, a dzień później pełnej dorosłości. Mówił też o nierównościach między wielkimi miastami a wsiami, gdzie często brakuje pociągów i pieniędzy na inicjatywy młodzieżowe, a jako pozytywny wyjątek wskazał niewielką gminę, w której młodzieżowa rada ma większy budżet niż poznańska. Własną sprawczość budował od trzeciej klasy podstawówki, startując w wyborach do samorządu uczniowskiego, a dziś, jak mówił, wierzy, że jego pokolenie szybko przejmie odpowiedzialność za wiele spraw.
Las zamiast przepaści
Prof. Marcin Napiórkowski przekonywał, że zamiast o przepaści pokoleń warto myśleć o lesie, w którym starsze i młodsze rośliny wspierają się nawzajem. Przestrzegał przed paniką wokół „Niebieskiego Wieloryba” czy lalki Momo, które okazały się wymyślone, ale pogłębiły nieufność. Różnorodność jest trudna, ale to ona pozwala unikać fałszywych tropów. Jego rada: pytać z ciekawością zamiast pouczać, bo to ciekawość otwiera rozmowę, a panika ją zamyka.
Bezpieczna baza zamiast nieomylnego strażnika
W czasie wydarzenia Magda Rysuje zamieniała rozmowy w notatki graficzne, które organizatorzy udostępniają w mediach społecznościowych. Wspólny mianownik wszystkich głosów dało się streścić w kilku słowach: mniej oceniania i „wiedzenia lepiej”, więcej zaufania, ciekawości i obecności. Prowadzący zaapelował do dorosłych, by przestali grać nieomylnych strażników i stali się dla młodych bezpieczną bazą.
Nagranie z szóstej edycji spotkania „Gotowi na przyszłość” dostępne jest na stronie gnp26.pl.































